Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
proszę o pomoc
#1
Bardzo proszę o pomoc. Mieszkam w Gdańsku.  Choruje na miastenie od 2007 roku. najpierw była to postać oczna, od 4 lat postać uogólniona. Od sierpnia 2013 roku walczę z ZUS o rentę. Sprawa jest w sądzie od stycznia 2014 roku..i toczy się ..toczy się ...już nie mam sił to ciągnąć. Leczę się u dr. Bilińskiej , więc nie moze ona wystąpić w mojej sprawie. Biegli sądowi to leśne babcie, które piszą co im wygodne i co im się wydaje. W efekcie podważam każdą opinię...ale to wszystko strasznie długo trwa. Na liście naszego Sądu Pracy, nie ma żadnego neurologa, który wie cokolwiek wiecej na temat miastenii, niż przeciętny lekarz, pomijająć że jest to towarzystwo wzajemnej adoracji i gdy pierwszy neurolog napisał stek bzdur, to następny to podtrzymuje... nikt nie czyta dokumentacji lekarskiej, a symbolu G70 i przebiegu choroby w leczeniu ambulatoryjnym,  to już nikt nie dostrzega. Padł pomysł , aby poszukać specjalisty od miastenii i jednocześnie biegłego sądowego w Polsce i jemu przesłać całą dokumentację medyczną. Szukałam na necie i znalazłam w Warszawie  Dr. n. med. Małgorzata Dorobek. Podana jest na waszej liście również i jest biegłym sądowym. Czy mógłby ktoś z was powiedzieć cokolwiek na temat tej lekarki? A może ktoś z was też przechodził tę drogę przez ZUS-owskie piekło i zna specjalistę od miastenii i jednocześnie biegłego sądowego. Obojętnie w jakim mieście.Chodzi tylko o przesłanie dokumentacji lekarskiej.  Aby nie w Trójmieście. Bardzo proszę o odzew. Mam sprawę wyznaczona na 1 lipca,( to już trzeci wyznaczany termin)  znów będę się odwoływać od opinii uzupełniającej biegłej, ale chciałabym jakoś móc zakończyć tę sprawę.
Odpowiedz
#2
Owszem . Pani dr Małgorzata Dorobek jest lekarką leczącą mojego męża . Pracuje jako zastępca ordynatora oddziału neurologi w Szpitalu MSW w Warszawie na ulicy Wołowskiej . To bardzo dobry i rzetelny lekarz znający miastenię i potrafiący ja leczyć . Przyjmuje też prywatnie , w przychodni Rheuma Medicus na ulicy Pruszkowskiej 2 w Warszawie (wizyta kosztowała wtedy 160 zł ) . Tu byłam z moim mężem na pierwszej wizycie w styczniu 2014 , czekaliśmy około tygodnia .To było ekspresowo w porównaniu z kliniką na Banacha . Prywatnie byliśmy tylko jeden raz . Pani doktor wzięła męża na Wołowską do przychodni . Był świeżo po rozpoznaniu choroby . To nie tylko dobry lekarz to też dobry człowiek nie traktujący pacjenta przedmiotowo .
Odpowiedz
#3
Rysek. Dziękuję za odpowiedź. Bardzo mi pomogła. To ważne , aby orzekający lekarz był nie tylko neurologiem, ale wiedział cokolwiek więcej o miastenii, niż przeciętny lekarz. Inaczej starania o rentę to droga przez mękę i kosztuje dużo nerwów.
Odpowiedz
#4
Rozumiem Cię też walczyłam o rentę przez Sąd Pracy . Doczekałam się emerytury zanim sprawa się zakończyła . Ale to była inna bajka . Mój mąż zachorował na miastenię w wieku 60 lat , Tuż po przejściu na emeryturę , więc nie miał problemów z ZUS , a znaczny stopień niepełnosprawności dostał trzy miesiące po stwierdzeniu miastenii . Mam nadzieję , że wygrasz . Życzę ci tego z całego serca , bo wiem , że ci się należy , jakoś nie potrafię sobie wyobrazić mojego męża wstającego codziennie do pracy , jak ja muszę mu pomóc się ubrać .
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości